ul. Stefana Batorego 3/21

32-332 Pruszków

8:00 - 17:00

Od poniedziałku do piątku

+48 6084439991

info@nei.com.pl

Zwalczanie maruny nadmorskiej – podstawowe informacje

16 Mar

Zwalczanie maruny nadmorskiej – podstawowe informacje

W zbożach ozimych największym problemem podczas uprawy są chwasty, które nie zostały zniszczone na jesień i teraz startują z całą mocą.

Niestety, ale chwasty są zdecydowanie silniejsze niż większość roślin uprawnych, a dzieje się tak dlatego, że zdążyły się już przystosować do niekorzystnych warunków, w jakich żyją. Rezultat jest taki, że radzą sobie świetnie wtedy, kiedy zboża nie mogą wystartować. W celu ograniczenia ekspansji chwastów należy zastosować herbicyd. Jednym z najpopularniejszych chwastów jest na maruna nadmorska, która rozsiewa się w zbożach bardzo szybko i ma w nich doskonałe warunki do życia i rozwoju. Ten chwast potrafi dosłownie opanować całe pole w bardzo krótkim czasie, zabierając ozimym zbożom wodę, słońce oraz składniki pokarmowe. Zwalczanie maruny nadmorskiej należy wykonać w zasadzie najwcześniej, jak jest to możliwe i przy użyciu odpowiednio dobranego herbicydu.
Zwalczanie maruny nadmorskiej – podstawowe informacje

Skuteczne zwalczanie maruny nadmorskiej – jak to zrobić?

Rolnik, który ma duży areał do obsadzenia zbożami, powinien się wcześniej skontaktować z firmą produkującą środki ochrony roślin i dowiedzieć, co poleca ona na chwasty. Trzeba tutaj zauważyć, że w każdym przypadku te zalecenia będą nieco inne, a ostatecznie herbicydy powinny być dobrane do specyfiki upraw oraz tego, jak mocno zachwaszczone jest pole. W przypadku bardzo intensywnego zachwaszczenia trzeba zastosować większą dawkę. W jednych sytuacjach wystarczy minimalna dawka, w innych trzeba zastosować maksymalną dawkę, a i to nie daje nam gwarancji, że cała populacja maruny nadmorskiej będzie usunięta. Często nie da się tego załatwić jednym czy dwoma opryskami, dlatego że później takie chwasty się odradzają, a zwalczanie maruny nadmorskiej trzeba po prostu powtórzyć w dogodnym terminie, ale nie za późno, żeby nie spalić naszego zboża i nie zmniejszyć późniejszego plonu z hektara, bo ten powinien być jak najwyższy.